Blog > Komentarze do wpisu
Gra, która, mam nadzieję, nie powstanie.

Polygamia wspomniała niedawno o tworzonej podobno grze o Powstaniu Warszawskim 1944. Niby spoko fajnie, pomyślałem sobie. I aż do wczoraj sądziłem, że to niezły sposób na promocję polskiej wersji jakiegoś tam kawałka historii II Wojny Światowej. (Przy okazji: ciągle żałuję, że nie odwiedziłem jeszcze Muzeum Powstania Warszawskiego, ale wyjazd w tym celu z Krakowa jakoś okazuje się nie taką łatwą sprawą)

Tymczasem wczoraj obejrzałem sobie trailer "wielkiej superprodukcji 3D" pana Hoffmana (to ten kolo od trylogii Sienkiewicza) pod tytułem "1920 Bitwa Warszawska".

Dużo miłości, dużo bitew, ułani i napierdalanka wte i wewte. Romantyzm i konie. Konie i romantyzm. I księża. DKJP, jakby powiedział Miauczyński. Szkoła Poetów.

I w całym trailerze ani pół słowa o prawdziwej przyczynie wygrania tej wojny.

Film o wojnie 1920, w którym nie ma mowy o genialnej pracy polskich matematyków i kryptoanalityków nie ma dla mnie racji bytu, po prostu. Nie dam ani złotówki i nie przyłożę ręki do promocji takiej Polski, w której liczy się tylko to, kto potrafi się lepiej stukać z sąsiadami.
Czemu nigdy nie możemy się chwalić tym, że miewamy w narodzie geniuszy, a nie samych ułanów z ułańską fantazją, którzy nadają się tylko do tego, aby się z kimś pobić? 

I tak sobie myślę o tym, jak historię tej biednej Polski widzą filmowcy. A nawet jak ją widzą kolesie od PR (kojarzycie pewnie jeszcze bitewny filmik z Expo w Szanghaju firmy Płacisz Imasz, w którym przez tysiąc lat Polanie naparzają się z wszystkimi dookoła i nie robią w zasadzie nic konstruktywnego). I dochodzę do wniosku, że to ludzie tak zwanej kultury próbujący zajmować się tym, co uważają za naszą historię, są największą porażką tego narodu.

Bida i rozczarowanie.

Zniechęcony już jestem do jakichkolwiek przedstawień historii Polski w dziełach kultury. Dotyczy to także gier komputerowych. I jakoś nie wierzę, aby gra fimry DMD Enterprise miała to nastawienie zmienić. 

piątek, 17 czerwca 2011, zuomot

Polecane wpisy

  • Kasa kasa kasa

    Znajoma pochwaliła się w social networku, że sprzedała legendarne wirtualne gacie w Diablo III za 170 prawdziwych funtów brytyjskich. Przy okazji dyskusji, któr

  • 60 dni minęło / I am disappoint.

    Ipomyśleć, że w recenzji SW:TOR pisałem, że ta gra ma szansę zaszkodzić pozycji WoW. Gdzie ja miałem głowę? Czemu nie pomyślałem, że przecież EA jest tak chytr

  • Jasny gwint, ciemna śrubka

    Nie pytaj, co Republika może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić dla Republiki. Stało się, z pełną świadomością, czym to grozi, zakupiłem najnows

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
sstefania
2011/06/18 01:48:49
Z treścią wpisu się zgadzam (pomimo zainteresowania historią i uwielbienia dla pięknych bitew i bohaterów - za duży nacisk na to, aż smutno), ale trochę się dziwię, że zobaczyłeś ten zwiastun dopiero teraz. Toż ja go widziałam trochę po zaistnieniu, a było to już sporo czasu temu :)
Z polską historią w mediach jest jeszcze taki problem, że wszystko jest przedstawiane koszmarnie sztywno i bogobojnie. A jeśli, jak w tym słynnym komiksie o Szopenie, nie pokazuje się Ważnych Postaci z pozycji Na Kolanach, można ostro oberwać... Marzy mi się gra o polskiej historii w konwencji Sengoku Basara albo choćby Dynasty Warriors - tę pierwszą bardziej lubię, bo bardziej rąbnięta, ale w ogóle takie luźne podejście dobrze by nam zrobiło. Tyle że coś w tym stylu wzbudziłoby tak wielkie, święte oburzenie, że się nie opłaca przecież... A szkoda, wielka szkoda.
-
zuomot
2011/06/18 09:17:17
No jakoś z definicji opuszczam polskie kino typu "spoko szkoły przyjdą", a trailer mnie uderzył, jak pojawił się na którymś z portalików agorowych niedawno :)
Moje teksty na Technopolis: